Hardware - 02 października 2011 - Autor: rafalluz

Wyposażenie, specyfikacja

infobit,100_7935

Jak widać na powyższym zdjęciu, recenzowany zasilacz przybył do mnie w niewielkim kartonowym... Tak zaczęłaby się zapewne każda inna recenzja. Chiefteca GPA-500S8 można jednak nabyć w wersji OEM, a więc bez opakowania i wyposażenia. Istotnie, nie otrzymujemy ani śrubek, ani kabla zasilającego, ani instrukcji obsługi, w zamian za to wyrób można nabyć po niższej niż zwykle cenie. Oprócz tego, należy wziąć pod uwagę fakt, że nie każdy potencjalny nabywca będzie potrzebował wymienionych akcesoriów – weźmy dla przykładu Jasia Kowalskiego, któremu zacinają się gry, postanawia więc kupić nową kartę graficzną. Przed zakupem Jaś udaje się na forum internetowe po poradę, gdzie w związku z faktem posiadania Codegena 300 W słyszy "Zmień zasilacz!!!1111!!!jeden!!oneone!". Nasz bohater dysponuje zarówno śrubkami, jak i kablem zasilającym, tym samym zdecydowanie nie ma potrzeby, by wraz z nowym zasilaczem otrzymywał drugi zestaw akcesoriów...

infobit,100_7941

Wróćmy jednak do Chiefteca. Wyglądem zewnętrznym nie różni się on zasadniczo od innych produktów, które można zakupić w jego cenie – 120-milimetrowy wentylator, niemalowana blacha – bo i raczej trudno się spodziewać fajerwerków w wyrobach za mniej niż 150 zł.

infobit,100_7938

Od strony wylotu również standardowy widok: wtyk AC, wyłącznik i naklejka informująca, że zasilacz może pracować z napięciem wejściowym 230 VAC.

infobit,100_7940

Kable nie zostały oplecione, co jednak nie dziwi przy niskiej cenie produktu. Poważnym niedopatrzeniem jest natomiast brak gumowej/plastikowej osłonki przy obudowie. Bezpośredni kontakt izolacji wiązek z metalem objawia się wgnieceniami. Gdyby doszło do przetarcia izolacji i zwarcia z obudową, zadziałać muszą zaimplementowane zabezpieczenia. O tym jednak w dalszej części tekstu, gdy przejdziemy do omówienia testów.

infobit,100_7942

Zdjęcie dostępnego okablowania. Spis wiązek wraz z ich długościami:

  • wiązka główna ATX 20 + 4-pin – 38,5 cm,

  • wiązka ATX12V 4-pin – 38,5 cm,

  • wiązka z dwiema wtyczkami Molex 4-pin oraz wtyczką FDD 4-pin – 38,5 cm + 15 cm + 15 cm,

  • wiązka z trzema wtyczkami SATA – 38,5 cm + 15 cm + 15 cm,

  • wiązka z wtyczką PCI-Express 6 + 2-pin – 38,5 cm.

Po okablowaniu widać wyraźnie, że mamy do czynienia z jednostką budżetową. Wiązki należą do krótkich, pod względem długości zdecydowanie dobierano je z myślą o obudowach z zasilaczem montowanym na górze. Odnośnie samej ilości wtyczek i ich rozmieszczenia, można mieć kilka uwag. Po pierwsze, nie widzę potrzeby stosowania jednej wtyczki 6 + 2-pin – bardzo niewiele kart graficznych wymaga właśnie takiej konfiguracji złącz (jedynie Radeon HD4850 GLH przychodzi mi teraz do głowy). Z punktu widzenia końcowego użytkownika lepiej byłoby otrzymać dwie wtyczki PCI-Express 6-pin, choćby i na jednym kablu, by podpiąć np. Radeona HD6870 bez przejściówek. W Chieftecu zastosowanie adaptera 2x Molex -> 6-pin nie pozostawi żadnych wolnych złącz tego pierwszego rodzaju. Wolałbym też, aby gniazda Molex i SATA były rozdzielone pomiędzy dwie wiązki – jeżeli ktoś posiada zarówno dysk, jak i napęd optyczny zasilany złączem tego samego typu, może mieć problemy z dosięgnięciem do obu jedną wiązką. W takiej sytuacji konieczne byłoby przeniesienie dysku twardego, do zatoki wyżej, albo napędu optycznego, do zatoki niżej.

infobit,100_7939

Tabliczki znamionowe umieszczono na spodzie oraz bocznej stronie produktu. Chieftec GPA-500S8 obiecuje 396 W łącznie na dwóch liniach +12 V – to stosunkowo niewiele, jak na zasilacz o mocy sumarycznej 500 W. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę produkty z tej samej półki cenowej (poniżej 150 zł), to całkiem niezły wynik. Przykładowo: Tacens Radix IV 450 W deklaruje co prawda 420 W na liniach +12 V, jednak nie dysponuje ani jedną wtyczką PCI-Express. Z kolei w przypadku Aerocoola VP-450 otrzymamy całe 60 W mniej na +12 V. Taka sytuacja potencjalnie stawia Chiefteca w korzystnym świetle.

GPA-500S8 cechuje się aktywnym PFC i sprawnością na poziomie bliskim certyfikatu 80 PLUS Standard. Warto przypomnieć, że ograniczenie napięcia wejściowego do 230 VAC uniemożliwia nadanie certyfikatu 80 PLUS, niezależnie od uzyskanej sprawności. Dodatkowo, zgodność z normą EuP sugeruje obniżony pobór mocy w stanie czuwania.

Następna



Autorem powyższego tekstu jest: rafalluz . Wpis został opublikowany dnia 02 października 2011 o godzinie 22:45. Został dołączony do kategorii Hardware

0 0

Dodaj na blip.pl Dodaj na facebook.com Dodaj na twitter-a Dodaj na twitter

Komentarze

Witam.Fajna recenzja.Czy jest możliwość zrecenzowania jeszcze Aerocoola vp-450?

Obecnie pracujemy nad dwoma recenzjami zasilaczy i żadnym z nich nie jest akurat Aerocool, ale jeśli tylko uda nam się zdobyć egzemplarz testowy, nie omieszkamy przedstawić, jak spisuje się w praktyce.

swietna recka - tresciwa i profesjonalna. A mega plus za test sprzetu dla przyslowiowego 'Kowalskiego' a nie potworow, na ktore stac nielicznych.

Zacna recenzja (ogólnie najchętniej czytam właśnie recenzje zasilaczy), ale mam jedną uwagę: przydałoby się według mnie dołożyć wykresy głośności w decybelach lub w sonach. Obroty wiatraka wcale nie muszą mówić o jego głośności, ważna jest też przecież konstrukcja łożyska i profil łopatek. Gdyby np. zestawić na wykresie jakąś Noctuę kręcącą się z prędkością 1000 obr./min. (nie wnikam czy taka istnieje - nie wiem) z jakimś chińskim wynalazkiem o tej samej prędkości obrotowej, według wykresu można by podejrzewać, że głośność jest taka sama - co zapewne "na żywo" wyglądałoby zupełnie inaczej :)

Dziekuję za słowa pochwały.

Co do kwestii dB, oczywiście odniosę się należycie, zwłaszcza, że badałem ten temat przed przystępowaniem do recenzji.

Nie ulega wątpliwości, że same rpm nie są kompletnym wyznacznikiem poziomu głośności, przynajmniej porównując różne rozmiary/ilości łopatek wentylatorów. Szukając alternatywnych podejść, natknięto się jednak na problemy. Jak wiadomo, pomiar dB/sonów powinien odbywać się w komorze bezechowej, do której dostępu niestety nie posiadam. Innym (;)) oczywiście nie przeszkadza to wymyślać ładnych wartości dB, ale ja wolę podawać te zmierzone realnie.

Jak z takiej sytuacji wybrnięto? Ano oprócz podania suchej wartości rpm umieszcza się komentarz subiektywny na temat kultury pracy wentylatora, który powinien mieć większą wartość argumentacji niż sama wartość. Komentarz ten uwzględnia słyszalne dźwięki łożyska, jak i przepływ powietrza, więc powinien być względnie miarodajny. Inna sprawa, że (z doświadczeń własnych) przy 1000 rpm na wentylatorze 120 mm (takiego, jak w tym Szefie) łożysko musiałoby być naprawdę nieznośne, by wybijać się ponad dźwięk szumu powietrza.

Dzięki za odpowiedź :)

Jeśli chodzi o komorę bezechową, myślę że nie jest to konieczne, wydaje mi się (a może mi się przyśniło?...) że widziałem trochę testów sprzętu gdzie w sekcji "Głośność" podawano po prostu głośność otoczenia (podobnie jak z temperaturą: w pomieszczeniu była taka-a-taka temperatura, taka-a-taka głośność w dB). Tyle tylko, że wtedy wszystko naokoło oprócz badanego elementu musiałoby być chłodzone pasywnie...

No cóż, ważne że komentarz jest. Teraz jeszcze tylko wyłożyć jakiś pokój gąbką i będzie git :E

Tak własnie przymierzam się ostatnio do zakupu zasilacza i chyba zdecyduję się właśnie na ten. Parametry i cena są bardzo kuszące.:szacunek:

Dodaj komentarz

Aby komentować musisz być zalogowany! Użyj swoich danych z konta ForumPC.pl
Załóż konto lub Zaloguj się