Hardware - 18 czerwca 2013 - Autor: rafalluz

Podsumowanie

SilentiumPC Deus G1 w pewnym sensie zatrząsł rynkiem w momencie premiery. Dlaczego? Głównie dlatego, że oferował połączenie cech i funkcjonalności, które jak dotąd było niedostępne w jego przedziale cenowym. Mowa tu głównie o czterech wtyczkach PCI-E, niezależnej regulacji napięć, odpowiedniej mocy +12 V oraz (w mniejszym stopniu) gwarancji w trybie door-to-door. Żaden z niemodularnych konkurentów nie mógł pochwalić się taką charakterystyką, stąd Deus stał się niejako pierwszorzędną rekomendacją wśród opcji bez odpinanych kabli.

Czy M1 jest w stanie powtórzyć ten sukces? I tak, i nie. Te same atuty, które uczyniły G1 przebojem, są obecne i tutaj. Co więcej, naprawiono pewne zgrzyty poprzednika, podnosząc jakość kondensatorów i stosując jedną linię +12 V. O ile obecność więcej niż jednej linii +12 V nie jest sama w sobie minusem, rozkład złącz w modelach G1 budził pewne zastrzeżenia. Zastosowano też bardziej znane i sprawdzone kondensatory marki Teapo. Dodano też wychładzanie zasilacza po jego wyłączeniu celem przedłużenia żywotności. Jednym słowem: żyć nie umierać.

Czy aby na pewno? W recenzji dopatrzyliśmy się jednego punktu, który można istotnie poprawić – jest to kultura pracy wentylatora. By być uczciwym, nie można pominąć faktu, że pewne kroki zostały poczynione także w tej materii i wentylator kręci się wolniej niż w G1. Nadal można jednak pomyśleć nad ulepszeniami, w szczególności płaskiej krzywej obrotów wentylatora do pewnego progu mocy/obciążenia – dałoby to cichszą pracę przy średnich obciążeniach (ok. 200-300 W).

Jak to wszystko prezentuje się na tle konkurencji? M1 550 W ma kosztować ok. 230-250 zł, podczas gdy droższy model 650 W – ok. 280-300 zł. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, są to bardzo dobre ceny. Czy można w nich kupić coś innego? Owszem, np. Thermaltake Smart SE czy wspomniany be-quiet! L8. Be-quiet! jest niewątpliwie cichszą jednostką, choć ma krótsze kable, niższą moc, mniej wtyczek i grupową regulację napięć. Smart SE to chyba najgroźniejszy rywal dla M1 – ma mniej wtyczek PCI-E i grupową regulację napięć, ale i płaskie kable (które wielu użytkowników zdaje się preferować), lepszy stosunek mocy do ceny i gwarancję dłuższą o rok (ale nie w trybie door-to-door).

Reasumując, zestaw cech, które posiada Deus M1 nie czyni go wyłączną rekomendacją w swoim przedziale cenowym, ale w zupełności wystarczy, by rekomendację zachować – inne jednostki w tej cenie takiego zestawu nie posiadają. Czy warto dopłacić – niech każdy decyduje indywidualnie.

infobit,deus_m1_SilentiumPC Deus M1 550 W. copy

Zasilaczowi przyznajemy następujące wyróżnienia:

Dziękujemy firmie SilentiumPC za dostarczenie sprzętu do testów

Poprzednia



Autorem powyższego tekstu jest: rafalluz . Wpis został opublikowany dnia 18 czerwca 2013 o godzinie 10:24. Został dołączony do kategorii Hardware

0 0

Dodaj na blip.pl Dodaj na facebook.com Dodaj na twitter-a Dodaj na twitter

Komentarze

Ciekawy zasilacz ;]

dzięki za test, właśnie dzięki niemu podjąłem decyzje wymiany padniętego BQ L7-430 na ww. zasilacz. Zobaczymy jak się sprawdzi

Trzeba by wyznaczyć jakąś realną granicę między "słyszalny" a "głośny" bo jednak różni ludzie różnie to interpretują...

Dodaj komentarz

Aby komentować musisz być zalogowany! Użyj swoich danych z konta ForumPC.pl
Załóż konto lub Zaloguj się