W niniejszym artykule rzucę okiem aż na sześć różnych modeli oferowanych przez firmę Tacens, a mianowicie: Radix III 720 W, Radix IV 450 W, Radix IV 500 W, Radix IV 600 W, Valeo III 500 W i Valeo III 600 W.
W tym miejscu muszę wykonać ukłon w stronę sklepu Esc.pl, który dostarczył sprzęt. Paczka z zasilaczami przyszła szczelnie owinięta czarną folią. W dużym pudle znajdowały się cztery z pięciu omawianych modeli, pustą przestrzeń wypełniały worki z powietrzem, by zapobiec uszkodzeniom podczas transportu. Piąte pudełko, które nie zmieściło się w większym kartonie, zostało położone wyżej i zabezpieczone styropianem. O stan przesyłki zatem nie trzeba się martwić. Natomiast szósty egzemplarz, Radix IV 600 W, dotarł od Tomcena, któremu należą się podziękowania.
A oto i sami bohaterowie tego artykułu. Po naklejkach na opakowaniu nietrudno zgadnąć, który z nich nie zmieścił się w paczce. Już na pierwszy rzut oka można poznać, że Valeo to produkty z wyższej półki niż Radiksy. Widać to po samym opakowaniu – jego rozmiarze, ofoliowaniu (na zdjęciu już rozpakowany egzemplarz), a także po małym uchwycie do noszenia jak walizka. Podoba mi się to. Na zdjęciu pojawił się jeszcze jeden zabłąkany bezimienny bohater, lub może antybohater, którego pięć minut nastąpi kiedy indziej. Wracając do meritum, na wieku każdego z pudełek, poza nazwami i zdjęciami zasilaczy, znajduje się sporo haseł marketingowych napisanych w języku angielskim. Od spodu jednak można przeczytać to samo w kilku innych językach, w tym polskim. Kolejno – serię Radix III zachwala się z uwagi na cechy, takie jak (uwaga – pisownia oryginalna):
Stałe i mocne 720W ciągłej mocy na wyjściu –słusznie, zmienne i słabe 720 W by nie przeszło. O tych 720 W zostanie napisane więcej przy analizie tabliczki.
Niesłyszalny termicznie kontrolowany 13.5cm wentylator (16dB) na podkładkach antywibracyjnych – abstrahuję od tych 16 dB, których i tak nie będę w stanie dokładnie zmierzyć, natomiast ogółem o hałasie (lub jego braku) i tak się wspomni. Zainteresował mnie fragment o wkładkach antywibracyjnych. Biorąc pod uwagę niewysokie ceny zasilaczy z serii Radix, takie dodatki są więcej niż mile widziane.
Dwie niezależne & dedykowane +12V linie (12V1, 12V2) dostarczające wyższą jakość i stabilność – oooookeeeeej. To też się sprawdzi & skomentuje
Nowe 8-pin/6-pin PCI-E wtyczki dla podłączenia nowej multi-GPU karty graficznej – komentarz pozostawię dla siebie.
Wsparcie dla dual core CPU /quad core CPU – po polsku: wsparcie dla procesorów dwu- i czterordzeniowych.
Energooszczędny projekt z wysoką sprawnością – pozostaje nam to sprawdzić.
Power factor correction dla stabilizowania i powiększania wartości napięcia na wyjściu – czyli układ PFC. Nie opisano czy pasywny, czy aktywny.
Struktura plastra miodu w obudowie optymalnie zwiększa odprowadzanie ciepła – nihil novi Panie i Panowie.
Wszystkie zabezpieczenia: over current, over voltage, under voltage, over temperature, over power i short-circuit protection
Wyprodukowany do standardu ATX12V, wersja 2.2.
Niski szmer i hałas – sprawdzimy.
100% Hi-pot tested – „hi-pot” od „high potential”, czyli „wysokie napięcie”. Oznacza to, że zasilacz przeszedł testy izolacji obwodów. Przypominam, że transformatory w środku mają za zadanie między innymi izolować wejście AC, o wysokim napięciu od wyjść DC, o niższym napięciu.
Natomiast o modelach z serii Radix IV można się dowiedzieć następujących rzeczy:
Wysokiej jakości aktywny PFC (PF > 0.99) do bardzo stabilnych i efektywnych zasilaczy, które kompensują wszystkie fluktuacje zasilania sieciowego – hmmm, „efektywnych”? Może raczej – sprawnych. Poza tym PFC nie ma zbytniego wpływu na sprawność samego zasilacza. Oczywiście elektronice przyjrzymy się dokładniej po otwarciu wyrobu.
Najwyższej jakości, bardzo cichy wentylator 120mm 10dB z wkładkami zabezpieczenia przed drganiami i inteligentnymi, bardzo cichymi wentylatorami Tacens z kontrolą obrotów – ciekawe, czy te wentylatory są członkami Mensy? I czy szeptają na spotkaniach członków? Abstrahując jednak od tej pomyłki, ponownie miło widzieć wkładki antywibracyjne. Opis z opakowania wersji „500 W” mówi o 139-milimetrowym i 12-decybelowym wentylatorze.
Ekologiczna konstrukcja o bardzo wysokiej efektywności do 85% zapewnia oszczędność energii i wydłużoną żywotność – bezwzględnie mówiąc, 85% szczytowo przy 230 V to nie jest jakiś wyczyn, jednak pamiętajmy, że rozmawiamy tu o wyrobach budżetowych, gdzie sporo znanych i często polecanych wyrobów nie potrafi osiągnąć nawet 80%. Pozostaje nam zweryfikować tę liczbę.
Wysokiej jakości kable z czarnymi koszulkami – bardzo dobrze.
Dużej mocy szyny +12V zapewniające wysoką stabilność i pełną moc – do zweryfikowania.
Najwyższej jakości system zabezpieczenia wszystkich elementów elektronicznych
Własny system zabezpieczenia przed drganiami Tacens – ponownie: zweryfikujemy, cóż to za system.
Z kolei serię Valeo III reklamują następujące cechy:
Nowa wlasna opatentowana technologia Tacens 0dB PRO z zewn etrznym chłodzeniem rurkowym – kilka literówek do poprawy. Mnie jednak interesuje użycie ciepłowodów do chłodzenia zasilacza. Podobne rozwiązanie zastosowano do tej pory w niewielu przypadkach – osobiście tylko Zalman przychodzi mi do głowy.
Wysokiej jakości, bardzo cichy wentylator 139mm, ktory działa tylko wtedy, gdy jest o wymagane – tryb półpasywny. Ciekawe, ciekawe – to może być kluczowa cecha wyrobów z serii Valeo wyróżniająca je na tle konkurencji.
Bardzo wysoka skuteczność, do 89% potwierdzona oficjalnym certyfikatem 80 Plus Bronze – sprawność. Certyfikat Bronze nie wymaga aż tak wysokiej sprawności. Zobaczymy, jak jest naprawdę.
Aktywny PFC (PF>0,99) zapewniający ekstremalną stabilność i efektywną konwersję zasilania – patrz: opis Radiksa IV.
Modularny, inteligentny system prowadzenia okablowania z czarnymi koszulkami – to znaczy sam mi pochowa kable, tak że nie będę miał bałaganu? Ale poważnie mówiąc, miło widzieć odpinane kable. Obok trybu półpasywnego to druga cecha wyróżniająca korzystnie Valeo od Radiksów.
Dużej mocy podwójne szyny +12V zapewniające bardzo wysoką stabilność i dużą wydajność – sprawdzimy to.
Dostarczone wszystkie elektroniczne systemy zabezpieczenia.
Własne rozwiązanie pełnego ssystemu antywstrząsowego – wsspaniale!
Zdecydowanie dość już tego marketingu. Jak widać, Tacens mógłby wnieść kilka poprawek do powyższego tekstu, jednak jego treść nijak nie wpływa na ocenę produktu.
Z tyłu opakowania znajduje się także więcej zdjęć zasilacza oraz tabelka z maksymalnymi obciążeniami linii. Nie widzę w niej jednak paru istotnych informacji, więc wstrzymam się z opisem i komentarzem na ten temat do momentu odczytania tabliczek znamionowych.
Komentarze
Brak komentarzy.